W kilku żołnierskich słowach.
Ledwie wróciliśmy.
Na biurku przybywa kartek.
Gdzie. Komu. Co.
Kramatorsk. Sumy. Izium.
Pieróg. Cichy. Panda.
Betadine. Depakine. Ibuprofen.
44 – Sasza. 44 – Tedi. 45 – Lucyfer. 49 – Yeti. Wysokie. Oliwka.
Zimowe do VW T4. Błotne do Navary. Cokolwiek na Żigula.
Batony, nie ciastka - …
Doczekaliśmy chmur. 40. konwój humanitarny Zupy na Monciaku na mecie.
Upał przekracza 35 stopni. Rozgrzany asfalt faluje nad drogą, powietrze stoi nieruchomo, a każdy postój trwa tylko tyle, ile naprawdę musi. Kurz wciska się do każdego kartonu, taśma klejąca odkleja się od pudeł, a po jednym rozładunku dłonie są czarne …
Kilkaset gramów. Kilkanaście centymetrów kwadratowych ekranu. Szum przechodzi w pisk. Na ekranie pojawia się obraz. To nie nagranie, to obraz z kamery drona, który właśnie jest w powietrzu.
Zanim usłyszysz lub zobaczysz drona, który poluje na auto, którym jedziesz, na ekranie widzisz fragment skrzydła drona i dach swojego auta. Oto …
Gdańsk, sobota 27.06, godz. 12:00. +37°C.
Dwudziestu wolontariuszy Zupy na Monciaku gotowych do drogi. Dziesięć polsko-ukraińskich załóg zajmuje miejsca w samochodach. Bus i pick-up Zupy na Monciaku oraz pozostałe auta, użyczone nam przez gdańskie firmy i instytucje, są zatankowane i gotowe do drogi.
Po krótkiej odprawie ruszamy.
Temperatura z piekła …
Kiedy przyjeżdżamy na plac w sobotni poranek kolejka Gości już na nas czeka. Bywa, że jest nas tylko troszkę, ale zazwyczaj jest nas całkiem sporo -przygotowując posiłek liczymy na 100 osób.
W minionym tygodniu wolontariuszami w kuchni były dwie rodziny - Agnieszka Jarek i Monika oraz Agnieszka, Waldek i Tomek. …