40. konwój Zupy na Monciaku


Opublikowano: July 1, 2026

40. konwój Zupy na Monciaku do walczącej Ukrainy.

Tam gdzie jedziemy, pod frontem, o polityce, dyplomacji i historii rozmawia się bardzo mało. Jest robota do wykonania. Pierwsze zadanie to przeżyć. Jeśli nie przeżyjesz nic nie zdzialałasz. A trzeba wyciągnąć rannych z okopu pod ostrzałem. Trzeba znaleźć opony do auta ewakuacji medycznej. Trzeba znaleźć leki, które można zrzucić z drona na linię zero. Trzeba przetrwać podróże złomem przez piekło usiane dronami na pozycje bojową, a tam kilkanaście lub kilkadziesiąt dni i nocy pod rząd walczyć o wolność i kryć się w ziemiance.

Na początku zawsze jest lista. Nie nasza. Przysłana w kawałeczkach z frontu w wielu krótkich smsach, wiadomościach w komunikatorach, prośbach nagranych na telefon. Priorytety ? Detektory dronów, laptopy dla obrony przeciwlotniczej. Starlinki. Akumulatory. Agregaty. Sprzęt medyczny. Leki. Łóżka szpitalne. Wózki inwalidzkie. Kule ortopedyczne. Pościel dla oddziału reanimacji. Żywność. Środki higieniczne. Karma dla puchatych. Opony.

Nasze zadanie - znaleźć pieniądze na to co najistotniejsze i zebrać w ramach darów całą resztę. Zbiórki, zrzutka, proszenie darczyńców. Chodzenie z puszkami, opowiadanie o naszych działaniach, zmagania z hejterami. Bycie piorunochronem dla tych, którzy są w piekle na ziemi i próba zdobycia tego, co pomoże przeżyć i da choć odrobine ulgi.

Dzięki setkom ludzi, którzy wspólnie zmobilizowali się do pomocy- kolejny raz udało się.Jest pomoc dla żołnierzy walczących na froncie, medyków ratujących rannych, szpitali wojskowych i punktów stabilizacji medycznej. Pomoc dla starszych i dzieci ewakuowanych z terenów przyfrontowych oraz kilka ton karmy dla zwierząt, które wojna również pozbawiła bezpieczeństwa.

Od początku działamy tak samo- przygotowujemy pomoc dedykowaną konkretym potrzebom i ją zawozimy- mamy pewność że trafia bezpośrednio do tych, którzy jej potrzebują.

To już piąty rok i choć każda kolejna misja zaczyna się od tego samego pytania: „Czy damy radę?”, odpowiedź od lat pozostaje taka sama- tak. Zawirowania polityczne nie są pomocne, ale wojna którą widzimy tam gdzie jedziemy to nie wielka polityka ani historia. To dzisiejsza krew, dzisiejszy pot i dzisiejsze łzy.

Jesteśmy obok, Ukraino i będziemy do końca, do dnia zwycięstwa.

Dziękujemy każdemu, kto przez ostatnie sześć tygodni był z nami. Za każdą wpłatę, każdą przekazaną rzecz, każdą godzinę spędzoną z nami w ramach wolontariatu i każdą dobrą myśl.

Jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do tego 40. konwoju - link do zrzutkii znajduje się w pierwszym komentarzu. Mimo, że zrzutka osiągnęła zakładaną kwotę, dodatkowe wsparcie na paliwo bardzo nam pomoże dostarczyć pomoc wzdłuż linii frontu.

???? PL70 1140 2004 0000 3102 8286 2597

POLUB NAS NA FB!