A w Sopocie?
W Sopocie wynosimy na ulicę domowy stół z obrusem w czerwoną kratkę dla tych wszystkich, którzy nie mają ani stołu ani domu, ale również dla tych, którzy dom mają, ale których stół jest zwykle pusty. I dla wszystkich innych, którzy potrzebują.
Zatrzymują się również Ci, którym nie brakuje. Nie wydajemy posiłku, a jemy razem. Bo razem smakuje lepiej.
Przywozimy termosy z przygotowanym przez nas gorącym posiłkiem, kawą i zimową herbatą, ciastka i domowe ciasteczka do kawy. I kanapki na drogę. Kanapka z serduszkiem w kieszeni osoby w bezdomności to zapasowe kalorie, ale również świadomość ,że ktoś o nim myśli, że jego los nie jest wszystkim obojętny. Bycie zauważonym to czasem pierwszy impuls do podjęcia niełatwej walki o zmianę swojego losu.
Pomagamy jak możemy, nie oceniamy. Nie sprawdzamy paszportów. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której kubek gorącej zupy i dobre słowo mogą być nam bardzo potrzebne.
Pomagają darczyńcy, pomagają harcerki i harcerze. No i my, ekipa Zupy, którzy bardzo staramy się, żeby każde sobotnie śniadanie było wyjątkowe i żeby każdy z naszych gości wiedział, że jest dla nas ważny.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy myślą o nas i dzielą się z nami, po to, żebyśmy my mieli czym dzielić się z potrzebującymi. Bez Was, nie ma nas.
ZUPA NA MONCIAKU
70 1140 2004 0000 3102 8286 2597
1001 Próbna WDW-ek "Źródło"